VI C 2675/20 - zarządzenie, uzasadnienie Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie z 2024-04-11

VI C 2675/20

UZASADNIENIE

wstęp:

Wyrokiem z dnia 20/02/2020r. Sąd Rejonowy oddalił powództwo [k. 310];

Wyrokiem z dnia 30/09/2020r. Sąd Okręgowy uchylił ww. wyrok do ponownego rozpoznania [k. 348];

Stanowisko i zalecenia Sądu Okręgowego:

- nierozpoznanie istoty sprawy [k. 356];

- problem przedstawiony Sądowi Rejonowemu nie dotyczył zapisu § 3 ust. 3 umowy kredytu, ale oceny skuteczności żądania regresu ubezpieczyciela, który wypłacił odszkodowanie bankowi [k. 356v];

- abuzywność postanowień umownych nie stanowiła przedmiotu rozpoznawanej sprawy;

- „ całkowicie bez znaczenia dla sprawy jest okoliczność, czy zapisy umowy kredytu, odnoszące się do ubezpieczenia wkładu własnego, stanowiły klauzule abuzywne, czy też nie”;

- „Jeśli postanowienia umowy kredytu w tym zakresie były abuzywne, to pozwany nie powinien ponosić kosztów pobranych z tytułu tzw. ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Okoliczność ta nie wpływa jednak w żaden sposób na ważność i skuteczność umowy ubezpieczenia zawartej przez bank z powodem w sprawie niniejszej”.

- pomimo powyższy opinii i poglądów prawnych, Sąd Okręgowy dodał, że „podobnie istotne znaczenie miały twierdzenia i dowody przedstawione przez pozwanego. Pozwanemu służą wobec powoda te same zarzuty co wobec banku”.

- przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd miał ocenić wykonanie zobowiązania łączącego strony umowy kredytowej i zweryfikować wartość powstałej szkody [przeprowadzić dowód z opinii biegłego, k. 357];

Stanowisko Sądu Rejonowego, ponownie rozstrzygającego w sprawie:

- na przykładzie tej sprawy widać, jak złym pomysłem było przyjęcie rozwiązania, że po uchyleniu sprawy do ponownego rozpoznania Sąd rozstrzyga sprawę w tym samym składzie [art. 386 § 5 k.p.c.]; Sąd Rejonowy nie zgadza się ze stanowiskiem Sądu Okręgowego zawartym w uzasadnieniu do wyroku z dnia 30/09/2020r.; Sąd Rejonowy uważa, że stanowisko to jest wewnętrznie sprzeczne, ze stratą dla jednej ze stron postępowania, o czym szerzej za chwilę;

- w konsekwencji Sąd Rejonowy przeprowadził postępowanie dowodowe w zakreślonym przez Sąd Okręgowy zakresie [opinia biegłej sądowej, k. 421-439, k. 548-550], po czym wydał wyrok dokładnie tej samej treści;

- z jednej strony dysponujemy art. 386 § 6 k.p.c.; uściślijmy od razu, że od 20/02/2020r. nie nastąpiła zmiana stanu prawnego lub faktycznego; po wydaniu wyroku sądu drugiej instancji, Sąd Najwyższy nie wyraził odmiennej oceny prawnej w uchwale rozstrzygającej zagadnienie prawne;

- kluczową kwestią, aktualną zarówno w dniu 20/02/2020r., jak i 30/09/2020r. było to, że polskie sądy związane są rozwiązaniami prawnymi wprowadzonymi do polskiego porządku prawnego poprzez Dyrektywę 93/13; co więcej, w międzyczasie utrwalone zostało stanowisko [dla Sądu Rejonowego oczywiste od dawna], że sądy mają obowiązek z urzędu badać potencjalną abuzywność [nieuczciwość] zapisów umownych będących przedmiotem analizy w trakcie procesu sądowego [ patrz: TSUE, C-419/18 i C-483/18, C-531/22];

- dodatkowo Sąd Rejonowy w pełni podziela stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyrażone w postanowieniu z dnia 17/07/2023r. [C-55/23]. Prawo Unii, a w szczególności art. 267 TFUE, należy interpretować w ten sposób, że stoi ono na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy orzekający w następstwie uchylenia wydanego przez niego orzeczenia przez sąd wyższej instancji był związany, zgodnie z krajowym prawem procesowym, oceną prawną dokonaną przez ten sąd wyższej instancji, jeżeli ocena ta nie jest zgodna z prawem Unii w wykładni nadanej mu przez Trybunał.

- natomiast stanowisko Sądu Okręgowego zawarte w uzasadnieniu do wyroku z 30/09/2020r. jest de facto wewnętrznie sprzeczne;

z jednej strony abuzywność postanowień umownych nie stanowiła przedmiotu rozpoznawanej sprawy; „ całkowicie bez znaczenia dla sprawy jest okoliczność, czy zapisy umowy kredytu, odnoszące się do ubezpieczenia wkładu własnego, stanowiły klauzule abuzywne, czy też nie”;

z drugiej strony, istotne znaczenie miały twierdzenia i dowody przedstawione przez pozwanego. „ Pozwanemu służą wobec powoda te same zarzuty co wobec banku”. Na skutek podniesienia tych zarzutów Sąd I instancji będzie musiał ustalić treść zobowiązania łączącego pozwanego z bankiem w ramach umowy kredytu […];

- zatem warto podkreślić, że pozwany już przy pierwotnym rozpoznawaniu sprawy podnosił zarzuty dot. istnienia w umowie kredytu klauzul nieuczciwych; szedł w tym nawet dalej kwestionując ważność całej umowy;

- mając powyższe rozważania na uwadze, Sąd Rejonowy poniżej załącza lekko uaktualnioną wersję swojego uzasadnienia do wyroku z 20/02/2020r., gdyż w dalszym ciągu podtrzymuje zawartą tam analizę prawną;

fakty:

1.  W dniu 25 maja 2007 roku Towarzystwo (...) S.A. oraz (...) Bank S.A. zawarły generalną umowę ubezpieczenia niskiego wkładu w kredytach i pożyczkach hipotecznych [k. 143-162]. Umowa ta podlegała modyfikacjom w wyniku podpisywanych aneksów [k. 170-208].

2.  W dniu 28 maja 2008 roku M. D. (1) oraz M. D. (2) złożyli do (...) banku S.A. [obecnie (...) S.A.] wniosek o udzielenie kredytu/pożyczki mPlan hipoteczny [k. 224-232].

3.  W dniu 26 czerwca 2008 roku (...) Bank S.A. [obecnie (...) S.A.] zawarł z M. D. (1) oraz M. D. (2) umowę nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem CHF. Celem kredytu było finansowanie zakupu spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego [k. 20-28].

4.  W § 3 ust. 3 zawarto zapis dotyczący ubezpieczenia niskiego wkładu własnego kredytu [dalej: (...)]. Podmiotem u którego bank wykupił ubezpieczenie był powód, tj. Towarzystwo (...) S.A. [k. 21].

5.  Umowa o kredyt hipoteczny została zawarta przez strony według standardowego wzorca umowy stosowanego przez bank [zeznania świadkini M. D. (1) z 29 października 2019 r., czas od 00:30].

6.  Umowa nie podlegała negocjacjom w zakresie postanowienia dotyczącego ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Bank nie wytłumaczył kredytobiorcom na czym to ubezpieczenie polega. Wskazano im jedynie, że ww. ubezpieczenie jest obligatoryjnym elementem umowy o kredyt hipoteczny. Kredytobiorcy nie wiedzieli jak będzie wyliczana składka na (...) [zeznania świadkini M. D. (1) z 29 października 2019 r., czas od 00:22:50, czas od 00:30, czas od 00:33:29].

7.  Pismem z dnia 31 stycznia 2015 roku bank wezwał M. D. (2) do spłaty zaległych płatności z tyt. zawartej umowy o kredyt [k. 33-35].

8.  Pismem z dnia 21 kwietnia 2015 roku (...) S.A. zgłosił szkodę do (...) S.A. z tytułu wypowiedzenia umowy o kredyt hipoteczny M. D. (1) oraz M. D. (2). Bank wyliczył wysokość szkody w walucie indeksacji na kwotę 18.101,88 CHF kapitału i odsetek objętych (...) [k. 36-37, k. 274].

9.  Powód przyznał (...) S.A. odszkodowanie z tyt. (...) w kwocie 44.969,61 PLN [k. 38-41]. Kwota ta w pełni zaspokoiła roszczenie banku wobec M. D. (2) i M. D. (1) z tyt. (...) [k. 42].

10.  Powód wezwał M. D. (2) do zapłaty kwoty 44.969,61 PLN [k. 43-48].

dowody:

1.  Przedstawiony stan faktyczny sąd ustalił w oparciu o przedłożone przez strony i wyżej wskazane dokumenty, a także w oparciu o dowód z przesłuchania świadkini. Żadna ze stron nie kwestionowała wiarygodności tych źródeł dowodowych. Brak było również podstaw do zakwestionowania ich przez sąd z urzędu.

2.  Z kolei ustalenie, iż kwestionowane przez pozwanego postanowienie § 3 ust. 3 umowy o kredyt hipoteczny nie zostało indywidualnie ustalone, sąd oparł na domniemaniu prawnym wyrażonym w art. 385 1 § 3 zd. 2 k.c. Powód nie przedstawił dowodów, które wzruszyłyby powyższe domniemanie.

3.  Na żądanie Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy dopuścił dowód z opinii biegłej sądowej [k. 421-439, k. 548-550]. Dowód ten nie wniósł niczego do sprawy;

prawo:

I.  Powództwo podlegało oddaleniu. Tylko z pozoru sprawa ta różni się od typowych spraw, w których przedmiotem jest kwestia zbadania czy zapisy umowne dotyczące (...) stanowią klauzule nieuczciwe [art. 385 1 k.p.c.]. Tym razem to nie kredytobiorcy występują przeciwko bankowi. Merytorycznie sprawa znajduje się na dalszym etapie, tj. po tym jak bank już skorzystał z (...) w ramach umowy, którą podpisał z firmą ubezpieczeniową.

II.  Nie zmienia powyższe faktu, że w ocenie Sądu w dalszym ciągu sprawa wymagała rozważenia, czy postanowienie § 3 ust. 3 umowy stanowi klauzulę nieuczciwą w rozumieniu art. 385 1 k.c. Sąd nie zgadza się z przeciwnym stanowiskiem powoda [k. 138-140].

III.  Zdaniem Sądu nie można konsumentów pozbawić ww. rozwiązania tylko dlatego, że to nie bank, a ubezpieczyciel jest stroną sporu sądowego. Takie samo stanowisko zajął Sąd Okręgowy w wyroku z dnia 30/09/2020r. [XXVII Ca 1198/20]. Sąd tej wskazał, że „ pozwanemu służą wobec powoda te same zarzuty co wobec banku”. Na skutek podniesienia tych zarzutów Sąd I instancji będzie musiał ustalić treść zobowiązania łączącego pozwanego z bankiem w ramach umowy kredytu […]; Sąd Rejonowy podziela ten pogląd i tak też uczynił przy ponownym rozpoznaniu sprawy.

IV.  Powyżej powołany przepis prawa nie ogranicza zakresu badania tylko do sytuacji, w której stronami sporu są strony umowy stanowiącej przedmiot analizy. Przepis art. 828 k.c. w ogóle nie znajdzie zastosowania w przypadku gdy Sąd uzna, że zapis umowny dot. (...), dający następnie podstawę do wystąpienia z roszczeniem regresowym jest nieuczciwy i jako taki nie wiąże stron stosunku podstawowego, tj. na linii bank – kredytobiorca.

V.  Ubezpieczycielowi przysługuje roszczenie odszkodowawcze tylko w sytuacji, gdy roszczenie o naprawienie szkody przysługiwało uprzednio poszkodowanemu przeciwko osobie trzeciej odpowiedzialnej za szkodę [B. M. (red.), S. A. (red.), Kodeks cywilny. Komentarz aktualizowany].

VI.  De lege lata, jeżeli nie umówiono się inaczej, z dniem zapłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela roszczenie ubezpieczającego przeciwko osobie trzeciej odpowiedzialnej za szkodę przechodzi z mocy prawa na ubezpieczyciela do wysokości zapłaconego odszkodowania. Wobec powyższego ubezpieczycielowi przysługuje roszczenie odszkodowawcze tylko i wyłącznie wówczas, gdy roszczenie o naprawienie szkody przysługiwało uprzednio poszkodowanemu przeciwko osobie trzeciej odpowiedzialnej za szkodę, co niestety w praktyce jest okolicznością stosunkowo często pomijaną, a w zamian ubezpieczyciele koncentrują się w razie dochodzenia roszczenia na podstawie art. 828 k.c. jedynie na wykazaniu faktu spełnienia świadczenia odszkodowawczego do rąk uprawnionego i jego wysokości [F. D. (red.), M. K. (red.), Komentarz do niektórych przepisów ustawy - Kodeks cywilny, [w:].

VII.  Sprawa wymagała rozważenia, czy postanowienie § 3 ust. 3 umowy stanowi klauzulę nieuczciwą w rozumieniu art. 385 1 k.c. Przesłanki, których spełnienie bada Sąd zawarte są w § 1 ww. przepisu prawa. Muszą one zostać spełnione łącznie, natomiast brak jednej z nich skutkuje, że Sąd nie dokonuje oceny danego postanowienia pod kątem jego nieuczciwości. Wszystkie powyższe przesłanki zostały w niniejszej sprawie spełnione. Co więcej, po części powyższe zostało już przesądzone w wyniku kontroli abstrakcyjnej wzorca analizowanej umowy o kredyt hipoteczny.

VIII.  Przepis art. 385 1 § 1 kodeksu cywilnego, obok przesłanek, które zostały uchwalone przez ustawodawcę UE w art. 3 pkt 1 Dyrektywy 93/13, dodatkowo umieścił jedną, o której ww. Dyrektywa w ogóle nie wspomina. Nie nakłada ona na konsumenta obowiązku udowodnienia, że w sprawie doszło do „rażącego naruszenia jego interesów”.

IX.  Przepis art. 3 pkt 1 Dyrektywy 93/13 wskazuje, że warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Podczas gdy pozostałe, ww. przesłanki nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich zostały prawidłowo implementowane do polskiego porządku prawnego, ostatnia z nich została wprowadzona do kodeksu cywilnego w sposób wadliwy ze szkodą dla polskich konsumentów.

X.  W tym miejscu warto wskazać, że w ślad za polskim tłumaczeniem art. 3 pkt 1 Dyrektywy 93/13, w powyższym zakresie podąża jej wersja angielska i hiszpańska. W żadnej z nich nie ma mowy o przesłance „rażącego naruszenia interesów konsumenta”. W wersji angielskiej użyto sformułowania „a significant imbalance”, natomiast w wersji hiszpańskiej użyto zwrotu „un desequilibrio importante” i w tym znaczeniu jest im o wiele bliżej do polskiej „znaczącej nierównowagi” niż „rażącego naruszenia interesów konsumenta”.

XI.  Prawidłowe tłumaczenie analizowanego zapisu, dla właściwego procesu analizy prawnej, zmusza do zestawienia ze sobą konkretnych praw i obowiązków stron umowy. Dopiero wtedy, w dalszej kolejności można pokusić się o zbadanie czy istnieje znacząca nierównowaga pomiędzy tymi prawami i obowiązkami. Przesłanka „rażącego naruszenia” z art. 385 1 § 1 k.c. jest o wiele bardziej ogólna i nie rodzi takiego samego obowiązku analitycznego.

Pomijając już fakt, że bardzo trudno jest wykazać zaistnienie „rażącego” naruszenia, które w znaczeniu językowym ma charakter skrajny, ewidentny. Słownik Języka Polskiego wskazuje na dwa podstawowe znaczenia przymiotnika „rażący”, tj. 1. «rzucający się w oczy» 2. «o ujemnych cechach, zjawiskach itp.: wyraźny, bardzo duży» [https://sjp.pwn.pl/szukaj/rażący.html]. Niemniej, jak wskazano powyżej, w sprawie jak powyższa nie ma obowiązku udowadniać zaistnienia ww. przesłanki.

XII.  Mając na uwadze, że Dyrektywa jako źródło prawa wspólnotowego nie znajduje bezpośredniego zastosowania w systemie prawa krajów członkowskich, należy w ramach kodeksowej przesłanki „rażącego naruszenia interesów konsumenta” de facto badać problematykę „znaczącej nierównowagi wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta”.

XIII.  Dodatkowo Sąd chce wskazać, że już samo nazwanie analizowanej instytucji prawa w kodeksie cywilnym jest wadliwe. Dyrektywa 93/13 mówi o „nieuczciwych” warunkach w umowach konsumenckich, a nie o „niedozwolonych” postanowieniach umownych. Na pierwszy rzut oka różnica może się wydawać niewielka. Niemniej, nie można takiej konkluzji uznać za słuszną.

Słowo „niedozwolony” implikuje w większym stopniu rolę podmiotu zewnętrznego – Państwa jako tego, który reguluje to co jest dozwolone i co takie nie jest w polskim porządku prawnym. Zatem słowo to stawia większy nacisk na decyzje z zewnątrz, spoza stosunku umownego łączącego strony procesu. Słowo „niedozwolony” odwołuje się w zakresie analizy zachowania stron umowy, do arbitralnych decyzji Państwa, do których strony umowy powinny się zastosować. W tym sensie, ewentualne działania dowodowe kredytobiorcy musiałyby się skoncentrować na wykazaniu czy Państwo w ramach swojego imperium dozwoliło lub też nie na konkretne zachowania banku.

Natomiast słowo „nieuczciwy” osadza problem wewnątrz stosunku umownego stron. Zmusza do badania przez Sąd i dowodzenia przez kredytobiorcę, czy ustalenia umowne w odniesieniu do konkretnego kryterium są uczciwe czy też nie.

Co więcej, dane postanowienie umowne może nie być prima facie niedozwolone przez Państwo, ale nadal może być nieuczciwe w stosunku do konsumenta. Innymi słowy, nie każde formalnoprawnie dozwolone zachowanie banku będzie uczciwe w stosunku do konsumenta.

Z tych też powodów angielska wersja Dyrektywy 93/13 nie zawiera terminu „unlawful”, czy „illegal”, tylko termin „unfair”, który przesuwa punkt ciężkości z decyzji zewnętrznego regulatora jakim jest Państwo, na wewnętrzny stosunek prawny łączący przedsiębiorcę z konsumentem oraz na uczciwość [fairness] tego stosunku.

XIV.  Pozwany występuje w niniejszej sprawie w charakterze konsumenta. Dla potrzeb niniejszego postępowania, sąd bada czy kredytobiorcy występowali w analizowanym stosunku umownym w charakterze konsumentów w rozumieniu art. 22 1 k.c.

XV.  Kredytobiorcy nie mieli żadnego wpływu na treść umowy w części dotyczącej ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Powód, na którym zgodnie z art. 385 1 § 4 k.c. spoczywał ciężar dowodu, że postanowienie dotyczące ww. ubezpieczenia zostało uzgodnione indywidualnie, nie przedstawił żadnych środków dowodowych, które potwierdzałyby ten fakt.

XVI.  Przedmiotowe postanowienie nie dotyczy głównych świadczeń stron umowy. W przypadku umowy kredytu trzeba zwrócić uwagę na treść art. 69 ust. 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe [Dz.U. z 2017 r. poz. 1876 ze zm., dalej: PrBank], zgodnie z którym, przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Celem umowy kredytu bankowego jest postawienie środków pieniężnych do dyspozycji kredytobiorcy, w zamian za co bank uzyskuje określony w umowie zysk z tytułu oprocentowania i prowizji [por. wyrok SN z 15 grudnia 2005 r., V CK 425/05, Lex nr 179743].

XVII.  Ukształtowane we wskazany powyżej sposób prawa i obowiązki stron umowy rażąco naruszają interesy konsumenta [doprowadzają do znaczącej nierównowagi wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta].

W piśmiennictwie oraz judykaturze dominuje pogląd, że klauzula dobrych obyczajów, podobnie jak klauzula zasad współżycia społecznego, nakazuje dokonać oceny w świetle norm pozaprawnych, przy czym chodzi o normy moralne i obyczajowe, powszechnie akceptowane albo znajdujące szczególne uznanie w określonej sferze działań, na przykład w obrocie profesjonalnym, w określonej branży, w stosunkach z konsumentem itp. W stosunkach z konsumentami szczególne znaczenie mają te oceny zachowań podmiotów w świetle dobrych obyczajów, które odwołują się do takich wartości jak: szacunek wobec partnera, uczciwość, szczerość, zaufanie, lojalność, rzetelność i fachowość. Im powinny odpowiadać zachowania stron zobowiązania, także w fazie przedumownej. Postanowienia umów, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta, nie pozwalając na realizację tych wartości, będą uznawane za sprzeczne z dobrymi obyczajami. Tak w szczególności kwalifikowane są wszelkie postanowienia, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron stosunku umownego, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami umowy (por. M. Bednarek (w:) System prawa prywatnego , t. 5, s. 662-663; W. Popiołek (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. I, 2005, art. 385 1, nb 7; K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2008, art. 385 1, nb 9). I tak w wyroku z 13 lipca 2005 r. (I CK 832/04, Pr. Bank. 2006, nr 3, s. 8)

XVIII.  Dla uznania klauzuli za nieuczciwą zgodnie z przepisem art. 385 1 § 1 k.c. poza kształtowaniem praw i obowiązków konsumenta, w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, musi ona rażąco naruszać jego interesy [doprowadzać do znaczącej nierównowagi wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta]. Przyjmuje się, że postanowienia umowy rażąco naruszają interes konsumenta, jeżeli poważnie, znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. W wyroku z 13 lipca 2005 r. (I CK 832/04, Pr. Bank. 2006, nr 3, s. 8) Sąd Najwyższy stwierdził, że "rażące naruszenie interesów konsumenta" oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Ocena stopnia naruszenia powinna być dokonywana z uwzględnieniem kryteriów przedmiotowych, jak i podmiotowych.

XIX.  Postanowienie § 3 ust. 3 umowy kredytu kształtowało prawa i obowiązki kredytobiorców, w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. Zapisy § 3 ust. 3 umowy nie zawierają dostatecznych informacji pozwalających kredytobiorcom uzyskać wiedzę, co do kosztów ubezpieczenia, do których poniesienia byli zobowiązani na podstawie przedmiotowego postanowienia. Brak informacji jaki jest wymagany wkład własny; brak informacji jaka kwota zostanie objęta ubezpieczeniem. Postanowienie to nie pozwalało ocenić zasadności ewentualnego kontynuowania umowy ubezpieczenia po upływie pierwszych 36 miesięcy okresu kredytowania. Brak było jakiegokolwiek zapisu wskazującego, na jaki dalszy okres umowa ubezpieczenia niskiego wkładu – po upływie okresu 36 miesięcy – mogła zostać przedłużona. Wskazany został bowiem jedynie maksymalny okres ubezpieczenia wynoszący 108 miesięcy. W ramach tego limitu bank mógł dowolnie przedłużać ochronę ubezpieczeniową, zaś kredytobiorcy nie mieli jakiegokolwiek wpływu na dokonaną w tym zakresie decyzję banku.

XX.  W umowie kredytu nie zostało także wskazane, jakie inne zdarzenie – poza całkowitą spłatą zadłużenia – powodowało zakończenie okresu ubezpieczenia. Przedmiotowa klauzula wskazuje wprawdzie, że istnieją takie zdarzenia powodujące zwolnienie kredytobiorców od obowiązku kontynuowania ubezpieczenia, to jednak nie określa, jakie są to konkretnie przypadki. Brak jest w tym zakresie odesłania do innego zapisu mogącego w sposób czytelny umożliwić kredytobiorcom uzyskanie wiedzy w tym zakresie, a co za tym idzie, dokonać oceny zasadności i prawidłowości wykonania umowy przez bank.

XXI.  Kredytobiorcy nie byli w stanie skontrolować prawidłowości podejmowanych przez bank czynności związanych z zawieraniem generalnej umowy ubezpieczenia z powodem, mimo że to kredytobiorcy ponosili koszty z tego tytułu.

XXII.  Brak jest korelacji pomiędzy umową kredytu, a generalną umową ubezpieczenia niskiego wkładu własnego nr (...). Przepis § 3 ust. 3 umowy kredytu zezwala bankowi wyłącznie na pobranie 3,5% różnicy pomiędzy wymaganym wkładem własnym, a wkładem wniesionym faktycznie [k. 21]. Natomiast § 1 pkt 4. P. 15) ma o wiele szerszy zakres w definicji „sumy ubezpieczenia” [k. 146]. Nie jest to tylko różnica opisana powyżej, ale dodatkowo dalsze obciążenia finansowe, na które kredytobiorcy nie wyrazili zgody w umowie kredytu. Podobnie poszerzono ponad zapisy umowy kredytowej, zakres definicji „szkody” [§ 1 pkt 4. P. 16 generalnej umowy ubezpieczenia].

XXIII.  Brak jest również korelacji pomiędzy umową kredytu, a generalną umową ubezpieczenia niskiego wkładu własnego nr (...) w zakresie definicji „niskiego wkładu” [k. 148, k. 151]. Nie dołączono do akt załącznika nr 1 i/lub 2 do generalnej umowy ubezpieczenia.

XXIV.  W odniesieniu do przesłanki znaczącej nierównowagi wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, Sąd chciałby zwrócić uwagę na nieprawidłowe zarysowywanie przez powoda problematyki ekwiwalentności świadczeń stron [k. 139].

Powód wskazuje, że nie można przyjąć aby uiszczenie składek na (...) było nieekwiwalentne. W ocenie powoda ubezpieczenie to przynosiło korzyść kredytobiorcy, gdyż w zamian otrzymywał on kredyt zaspokajający jego potrzeby mieszkaniowe. Takie postawienie sprawy jest nieprawidłowe i zaburza istotę problemu. Konieczność uiszczenia składek na (...) nie stanowi równoważnego [ekwiwalentnego] świadczenia w odpowiedzi na akt udostępnienia przez bank pieniędzy w postaci kredytu hipotecznego. Jest to mylnie postawiona teza.

Dla korzyści kredytobiorcy, który uzyskał kredyt hipoteczny ekwiwalentna jest co najwyżej korzyść banku w postaci sprzedania swojego produktu, na którym bank zarabia. Wszak obok gromadzenia depozytów, udzielanie kredytów jest drugą, podstawową działalnością banku.

Natomiast równoważną [ekwiwalentną] odpowiedzią na konieczność opłacenia przez kredytobiorców składek na (...) jest [a raczej byłaby] ochrona udzielona im z tytułu ww. ubezpieczenia. Niemniej, z taką sytuacją nie mamy do czynienia w tej sprawie. Z tego też m.in. powodu kwestionowany zapis umowny został uznany przez (...) za klauzulę nieuczciwą. W konsekwencji, kierując się dokładnie tymi samymi przesłankami Sąd wydał takie, a nie inne orzeczenie w niniejszej sprawie.

Konkludując, korzyść jaką kredytobiorcy uzyskują z tytułu udzielonego im kredytu hipotecznego nie może być zestawiana w jednej linii z obowiązkiem uiszczania przez nich składek na (...). Taka równoważność świadczeń, ferowana przez powoda, jest pozorna [k. 139].

XXV.  Skutkiem zastosowania w umowie lub wzorcu klauzuli nieuczciwej jest brak mocy wiążącej tego postanowienia, przy zachowaniu skuteczności innych części umowy – jeżeli jest to możliwe. Brak mocy wiążącej dotyczy w całości klauzuli nieuczciwej. Tym samym niemożliwe jest, aby w dalszej kolejności powód mógł wystąpić skutecznie z roszczeniem regresowym przeciwko kredytobiorcy, jak to ma miejsce w niniejszej sprawie.

XXVI.  Ocena, czy konkretny zapis umowy stanowi klauzulę nieuczciwą, czy też nie ma takiego charakteru, jest dopuszczalna tak podczas rozpoznawania każdej sprawy cywilnej dotyczącej konkretnego stosunku obligacyjnego, czyli w ramach tzw. kontroli in concreto, jak i w trakcie tzw. kontroli in abstracto, dokonywanej przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w postępowaniu odrębnym w sprawach o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone (art. 479 36 art. 479 45 k.p.c.).

XXVII.  Kontrola abstrakcyjna polega na kontroli wzorca jako takiego, w oderwaniu od konkretnej umowy, której wzorzec dotyczy, zaś jej następstwem jest stwierdzenie bezskuteczności konkretnego postanowienia umowy na podstawie art. 385 1 § 1 k.c., wskutek czego postanowienie takie zostaje wyeliminowane z obrotu. Prawomocne wyroki Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów od chwili wpisania uznanego za niedozwolone postanowienia wzorca umowy do rejestru, wywołują skutki wobec osób trzecich, a więc charakteryzują się tzw. rozszerzoną prawomocnością (art. 479 43 k.p.c.). Oznacza to, iż zakazane i nielegalne jest posługiwanie się w obrocie prawnym postanowieniami wzorów umów wpisanych do rejestru jako niedozwolone przeciwko wszystkim kontrahentom występującym w stosunkach prawnych określonego rodzaju [zob. wyrok Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2006 r., III SK 7/06, OSNP 2007/13-14 poz. 207, a także uchwała Sądu Najwyższego z 20 listopada 2015 r., sygn. akt III CZP 17/15].

XXVIII.  Kwestia nieuczciwości stosowanej przez pozwanego klauzuli stanowiła przedmiot wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie – Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w W. z 24 sierpnia 2012 r., sygn. akt XVII AmC 2600/11. Na jego, bowiem podstawie została ona 12 czerwca 2015 r. wpisana do Rejestru Klauzul Niedozwolonych pod pozycją 6068, a jej treść przedstawia się następującą: „jeżeli z upływem pełnych 36 miesięcy okresu ubezpieczenia nie nastąpi całkowita spłata zadłużenia objętego ubezpieczeniem ani inne zdarzenie kończące okres ubezpieczenia, ubezpieczenie podlega automatycznej kontynuacji, przy czym łączny okres ubezpieczenia nie może przekroczyć 108 miesięcy, licząc od miesiąca, w którym nastąpiła wypłata kredytu. Kredytobiorca upoważnia mBank do pobrania środków tytułem zwrotu kosztów ubezpieczenia w wysokości 3,50% różnicy pomiędzy wymaganym wkładem własnym Kredytobiorcy, a wkładem wniesionym faktycznie, tj. […] oraz zwrotu kosztów z tytułu kontynuacji przedmiotowego ubezpieczenia z rachunku wskazanego w § 6 bez odrębnej dyspozycji.

XXIX.  Uznane za nieuczciwe postanowienie wzorca umowy jest bardzo podobne do treści § 3 ust. 3 umowy będącej przedmiotem analizy w niniejszej sprawie.

XXX.  Sąd okręgowy w wyroku z 24 sierpnia 2012 zakwestionował zasadność obowiązku zwrotu przez kredytobiorców kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu w całości. Dlatego też sąd ten uznał za niedozwolony zapis umowny jak wyżej w całości.

Po drugie, sąd orzekający zwraca uwagę na początkową treść uzasadnienia do wyroku wydanego w sprawie XVII AmC 2600/11. Podstawowym zarzutem ze strony sądu okręgowego był fakt, że konsumenci jako kredytobiorcy nie są stroną analizowanego ubezpieczenia, mimo że ponoszą jego koszty, a także ponoszą ryzyko regresu na wypadek zajścia zdarzenia uprawniającego ubezpieczonego do wypłaty świadczenia odszkodowawczego. Umowa ubezpieczenia kredytu ubezpiecza zatem wyłącznie bank, jednocześnie minimalizując ryzyko ubezpieczyciela z tytułu zawartej umowy ubezpieczenia. W związku z tym sąd okręgowy wskazał, że w tych okolicznościach za pozbawione jakichkolwiek uzasadnionych podstaw uznać należało nałożenie na konsumentów obowiązku zwrotu kosztów ubezpieczenia w wysokości 3,5% różnicy pomiędzy wymaganym wkładem własnym kredytobiorcy, a wkładem faktycznie wniesionym oraz zwrotu kosztów z tytułu kontynuacji przedmiotowego ubezpieczenia. Dalej w tym samym akapicie sąd okręgowy konkluduje, że żądanie opłacenia składek z tytułu umowy ubezpieczenia od kredytów zasadne i uprawnione wydaje się jedynie w sytuacji, gdy kredytobiorca jest stroną umowy lub uposażonym z tytułu umowy. W ocenie tut. sądu już tylko powyższe przesłanki zadecydowały o przyjęciu przez sąd okręgowy, że analizowane postanowienie dot. (...) stanowi nieuczciwe postanowienie umowne.

XXXI.  Mając na uwadze przytoczone argumenty, należało stwierdzić, że postanowienie zawarte w § 3 ust. 3 umowy kredytu stanowi nieuczciwą klauzulę umowną, która nie wiąże kredytobiorców. W związku z powyższym bank nie miał podstawy, żeby wystąpić wobec powoda z roszczeniem wypłaty odszkodowania z tyt. (...). Powód nie powinien był realizować roszczenia banku w oparciu o § 3 ust. 3 umowy o kredyt. W konsekwencji powód nie może skuteczne dochodzić wypłaconej przez siebie kwoty w ramach roszczenia regresowego od pozwanego; bez względu na to, czy ustalił prawidłowo jej wysokość.

XXXII.  Dlatego też Sąd oddalił ponownie powództwo w całości.

XXXIII.  W konsekwencji to pozwany musi ponieść koszty wydatków tymczasowo uiszczonych przez Skarb Państwa [pkt II wyroku].

XXXIV.  Koszty procesu zostały rozliczone na zasadach ogólnych [art. 98 § 1, 3 i 4 k.p.c]. Uwzględniają także toczące się między stronami postępowanie apelacyjne.

ZARZĄDZENIE

(...)

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Agnieszka Sztejmer
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie
Data wytworzenia informacji: